DeliriumGame

Moc Diuka (cz.2)

D.C.: Co może pan, jako socjolog powiedzieć, o istniejących stowarzyszeniach – Gildiach?

E.G.: Jest to ciekawy fenomen, który jest jednak bardzo prosty do wyjaśnienia. Nad-Istot nie ma na razie zbyt wiele na świecie. Proces Przemiany jest jeszcze zbyt niebezpieczny i mimo sporego zainteresowania w szczególności mężczyzn do dwudziestego siódmego roku życia, niewielu przechodzi Próbę Przemiany pomyślnie. Osoby, którym się to udało unoszą się na wyższy poziom postrzegania, wyższy poziom energetyczny, z którego nie mają tak naprawdę łatwego kontaktu ze zwykłymi ludźmi. Postrzegając ich zupełnie inaczej i całościowo, widzą ich zachowania w szerszej perspektywie. Komunikaty, które im przekazują, mimo że pod względem językowym są zupełnie proste, to jednak pod względem rozumienia lub przyswajania tego, co mówią, jest już zupełnie inną kwestią. Ale odpowiadając na pana pytanie. Nad-Istoty z tego względu, że nie mają najłatwiejszego kontaktu z pozostałą częścią społeczeństwa poszukują tych, którzy są im podobni. Podobni są do nich tylko inni po Próbie Przemiany, stąd zawiązują oni oficjalnie lub nieoficjalnie stowarzyszenia, organizacje, z których największa ostatnio została sformalizowana i określiła swój statut. Jest to oczywiście Gildia Deliryców. Jak każda istota Delirycy także dążą do rozumienia siebie nawzajem, a ponieważ samemu nie łatwo rozwiązywać takie kwestie, gdyż mimo wszystko jest się ograniczonym do jednego punktu widzenia, stąd skupiają się oni w grupy. W nich mogą oni nawzajem określać i oceniać swoje zachowania.

D.C.: A wracając jeszcze do samego rozwoju mentalnego. Co mógłby pan o nim powiedzieć?

E.G.: Jak wiadomo Gildia Deliryców opracowała ścieżki rozwoju mentalnego. Jest to rodzaj specjalizacji, który umożliwia ukierunkowanie niezwykłej siły umysłu. Jak dotąd wiadomo, że ścieżek tych jest trzy i że po ich ukończeniu Delirycy otrzymują tytuły, odpowiednio Konstruktora, Inwigilatora i Destruktora. Każda z tych specjalizacji skupia się na innym opanowaniu technik telekinezy, poszerzonego odbioru zmysłowego i wpływu mentalnego na inne jednostki, a także wpływu na urządzenia elektroniczne. Konstruktor rozwija swoje umiejętności w celu jak najszybszego rozwoju Megalopolii, w której się znajduje. Skupia swoje moce na badaczach, naukowcach, którzy kreują nowe technologie. Odnosi się to do różnych dziedzin, takich jak budownictwo, technologie wytwarzania surowców, gromadzenia informacji i udoskonalania zabezpieczeń. Destruktor z kolei rozwija się w kierunku sprawnego operowania armią. Uczy się poprawiać właściwości mechaniczne urządzeń, ale także skupia moc swojego umysłu, wpływając na samych żołnierzy. Inwigilator natomiast rozwija wszelkie możliwości niezauważonego przekradania się przez systemy zabezpieczeń. Jest on czymś na kształt komandosa i agenta wywiadu we współczesnym delirycznym wydaniu. Każda z tych trzech dziedzin rozwoju zapewnia szkolącej się Nad-Istocie przyszłość w naszym społeczeństwie na odpowiednim dla siebie miejscu. Sprawia, że nie stają się oni bezużyteczni, a przez to niebezpiecznymi dla ludzi, co więcej w obecnie panującej sytuacji, kiedy prowadzimy wojnę z obcą rasą są oni niezwykle potrzebni do tego, aby pomóc nam przetrwać.

D.C.: Dziękuję bardzo, za wyczerpujący wywiad.

E.G.: Ja również dziękuję.