DeliriumGame

Moc Diuka (cz.1)

Od niedawna mamy mo¿liwo¶æ podziwiania niesamowitych aktów tworzenia przez Nad-Istoty obdarzone tytu³em Diuka. Fenomenem tego tytu³u zaj±³ siê prof. Ernst Greenberg, socjolog i biofizyk z Megalopolii Londyn. Rozmowê z nim przeprowadzi³ wys³annik GlobalNews, David Craig.

D.C.: Co to takiego ta Moc Diuka?

E.G.: Moc Diuka to specjalny tytu³ nadawany przez Nad-Istoty, który uprawnia je do przej¶cia na jeszcze wy¿szy poziom mentalny, ni¿ by³o to mo¿liwe do tej pory. Wiadomo, ¿e zwyk³y mózg cz³owieka posiada nieograniczone mo¿liwo¶ci, jednak s± one wykorzystywane w nieca³ych 13%. Dziêki Próbie Przemiany i wprowadzeniu do mózgu Delirium, samoistnie mo¿na zwiêkszyæ mo¿liwo¶ci do ponad 70%, jednak ca³y czas nikt nie osi±gn±³ dot±d najwy¿szego pu³apu mentalnego i nie wykorzysta³ w pe³ni swoich mo¿liwo¶ci.

D.C.: Czy Moc Diuka to umo¿liwia?

E.G.: Sam tytu³ oczywi¶cie nie. Podczas czteroletnich badañ, przy wspó³pracy z kilkoma Delirycami dowiedzia³em siê, ¿e oprócz zwyk³ych ¶cie¿ek rozwoju mentalnego, które zosta³y przez nich opracowane, aby w pe³ni wykorzystaæ nowe mo¿liwo¶ci, mo¿na tak¿e pod±¿yæ równoleg³± drog±. Jest to specjalna metoda szkolenia, która zak³ada otwarcie nowych kana³ów energetycznych w umy¶le i rozwiniêcie niesamowitych mo¿liwo¶ci percepcyjnych, dziêki którym ca³kowicie zmienia siê postrzeganie rzeczy.

D.C: Czy prawd± jest, ¿e szkolenie i tytu³ Mocy Diuka mo¿na otrzymaæ za op³at±?

E.G.: Z tego, co mi wiadomo, tak.

D.C.: Czy nie widzi pan w tym zagro¿enia, ¿e taka si³a mo¿e dostaæ siê w niepowo³ane rêce?

E.G.: Trudno to bêdzie panu zrozumieæ, poniewa¿ spogl±da pan z perspektywy zwyk³ego ¶miertelnika, który nigdy nie bêdzie posiadaæ takich mo¿liwo¶ci. Oczywi¶cie, sam te¿ jestem cz³owiekiem i z pocz±tku dosz³y do mnie takie w±tpliwo¶ci i podzieli³em siê nimi z Delirycami, z którymi wspó³pracowa³em. Wyja¶nili mi oni, ¿e kwestie moralne nie dotycz± ich w takim stopniu, jak ludzi, poniewa¿ s± oni na zupe³nie innym poziomie postrzegania. Ze wzglêdu na poszerzon± ¶wiadomo¶æ nie mo¿na powiedzieæ, aby mogli nadu¿ywaæ swoich umiejêtno¶ci w „z³ym” celu. Kwestie partykularyzmu ju¿ ich nie dotycz±, st±d nie maj± oni takich obaw, jak ludzie, którzy mimo wszystko s± s³abymi istotami.